Karmienie, Macierzyństwo

Niemowlak kontra nieprzespane noce

2:03. Noc.

     …wstaję po raz sześćdziesiąty trzeci do toalety. Myślę sobie:"Jeszcze tylko kilka tygodni i w końcu się wyśpię🙆" – niemowlak kontra nieprzespane noce

     Będąc w ciąży z Mi byłam chyba najbardziej wykończona właśnie tym nocnym wstawaniem. Kochany łobuziak tak tulił się do mojego pęcherza, że na nic nie było w nim już miejsca🙈. Do tego był bardzo ruchliwy – mały pływak – pozwalał sobie w moim brzuchu na wiele.😒 Po porodzie zachowywał się podobnie już tylko po karmieniu piersią – wulkan energii, nic go nie ograniczało.😂

     Wszyscy doradzali, żebym się TERAZ wysypiała, bo po porodzie nie będę miała na to czasu. Dobre sobie. Śpij, kiedy ktoś ciągle się rozpycha i wierci. 😡 Z brzucha wyszedł Aniołek.😇 Fakt, po porodzie nie spałam cztery doby, ale wtedy ma się taką mieszankę wybuchową hormonów, że po całym dniu karmienia, przewijania, walki z nawałem pokarmu masz siły, żeby o 1AM brać się za gotowanie obiadu na dzień następny. Crazy Time.👀💪 Mógłby ktoś opatentować w końcu taką legalną miksturę, piłabym, żeby teraz choćby sporadycznie ten stan wracał.😅

     Młody przesypiał noce. No prawie. Wiadomo, nie całe. Ale noworodek, który ciągiem robi nyny przez 7h to cud.😍 Rósł, rozwijał się prawidłowo. Nie wybudzaliśmy. Bo po co. Spróbowaliśmy tylko raz, ale był tak śmiertelnie obrażony, że odwdzięczył się jedynie płaczem. Nie był głodny, chciał spać.

     Sielanka trwała mniej więcej 5 miesięcy. Radowaliśmy się zbyt wcześnie, że trafił nam się ewenement, jedyny w swoim rodzaju egzemplarz. Wtedy półroczne dziecko zaczęło budzić się w nocy na mamowe mleko kilka razy. W krytycznych momentach dochodzilismy do 7/8 karmień w godzinach 20:00-5:00. Po kilku miesiącach, już nie tyle byliśmy wykończeni, co wkurzeni. Bo ileż można w nocy hlać tego mleka?! No można, dużo.😆 I nie jesteśmy jedynymi rodzicami, którzy tego doświadczyli.

     Zapytasz dlaczego "nie oduczyłam"? Bo dla mnie te karmienia to była świętość, tym bardziej, że wchodzilismy wtedy z procesem rozszerzania diety (wiadomo, liczba karmień piersią w ciagu dnia z biegiem czasu malała). Kiedy masz w sobie przekonanie, że dajesz swojemu dziecku coś najlepszego do jedzenia co tylko matka natura może stworzyć, to nie liczą się trudności i wyrzeczenia. Liczy się wtedy fakt, że możesz to osiągnąć. Na większe zrywy i działania prowadzące do oduczenia nocnego picia chyba byliśmy też zbyt leniwi. A może już wtedy zbyt zmęczeni,  woleliśmy spać kiedy on spał, niż walczyć, aby zredukować to nocne wstawanie kilkoma przepłakanymi nocami.

     Mamy w domu 13to miesięczne dziecko. Oduczylismy? Po części tylko. Przespacerowanych nocy z wyspanym o drugiej w nocy małym człowiekiem na rękach trochę już się mojemu mężowi uzbierało. Chwilowo pomogło. Mi chyba sam stwierdził, że to męczące i woli pospać. Z tym, że dziecko czasem choruje, od czasu do czasu wychodzą nowe zęby, a wtedy całe ,,wypracowane" noce idą w las i całe starania zaczynamy od nowa…

     Pewnie, że czekam na noce kiedy kładąc się będę miała komfort psychiczny ,że obudzę się 7 rano, wypoczęta i bez pobudek. Ale chyba nie za wcześnie.😴 Pewnie ani się nie obejrzymy, a nie będzie wracał do domu na noc. A wtedy na bank nie będę spać!😲

     Z życzeniami kolorowych snów – dla WAS…👋

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *